 |
www.osada.fora.pl Lokalne forum rodzimowierców i miłośników historii polskich Słowian
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Tomasz
Dołączył: 13 Lut 2010 Posty: 29 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
|
Wysłany: Śro 18:08, 24 Mar 2010 Temat postu: Kościół Rodzimowierczy i co oznacza jego kultywacja |
|
|
//edit Ptasiek
Posty wydzielone z tematu "Strona Internetowa" http://www.osada.fora.pl/propozycje-i-pytania,17/strona-internetowa,96.html
Pisałem na predce i myślałem o wnukach a napisałem o przodkach*
to takzwany czeski błąd
Wiesław napisał: |
No i nie kultywuję jakiegoś "Kościoła Rodzimowierczego", czymkolwiek to jest. |
Do kolejnych, dalszych, znacznie gorszych przekłamań, prowadzić mogą jednak jeszcze inne sytuacje (np. polegające na łączeniu danych systemów wyznaniowych z tym, co w rzeczywistości z kwestiami wyznaniowymi związku nie ma). Powszechny całościowy obraz neopogaństwa, a tym bardziej rodzimowierstwa (zwłaszcza słowiańskiego), szczególnie wypacza np. utożsamianie go z satanizmem lub nacjonalizmem. W pierwszym przypadku jest to zazwyczaj wynikiem tzw. młodzieńczego buntu i chęci przeciwstawienia się lub wręcz zanegowania wyniesionego z domu, często narzucanego przez rodziców, dotychczas kultywowanego systemu wyznaniowego. Osoba taka, przechodząc kolejno przez płytko rozumiany satanizm (znacznie częściej ateizm lub agnostycyzm), fascynacje np. muzyką heavy metalową, w swych poszukiwaniach ostatecznie otrzeć się może o neopogaństwo. O ile jednak w pewnym wąskim zakresie, pewne jego ruchy mogą nawet odwoływać się w niektórych aspektach do satanizmu, to w żadnym razie nie znajduje on potwierdzenia w rodzimowierstwie. Szczególnie rodzimowierstwo słowiańskie, zasadniczo odrzucające wiarygodność chrześcijaństwa (jako niewłaściwego dla swojej grupy kulturowej), na tej samej zasadzie całkowicie odrzuca negacje jego przekazu w postaci satanizmu (jako cześć tej samej mitologii). Co więcej, nawiązując do przekazów źródłowych, już Aleksander Brückner - znany polski filolog i slawista, historyk literatury i kultury polskiej, pisał: „Słowianie nic o piekle ani żadnym diable nie wiedzieli, naw ani siedziba welów nie są piekłem ani Weles diabłem - to są nabytki chrześcijańskie”. Tym samym więc, we własnej opinii, całkowicie odżegnują się oni od wszelkich mitów (i związków z nimi) związanych z szatanem. Co więcej - z innej strony - pewne oficjalne grupy reprezentujące nurt słowiańskiego rodzimowierstwa wychodzą wręcz z wyraźnego założenia, że wszyscy na swój (możliwy, dostępny dla siebie) sposób czczą tego samego Boga Najwyższego, choć sławiąc go pod różnymi imionami.
Całkowicie odrębną kwestię stanowi natomiast wiązanie muzyki heavy metalowej z reprezentowanym systemem wyznaniowym... Trudno bowiem wychodzić z założenia, że czyjeś osobiste preferencje muzyczne, filmowe, kulinarne, seksualne czy polityczne jednoznacznie determinują, w jakiego Boga dana osoba wierzy (tudzież, że stanowią one tym bardziej rzeczywiste źródło wiedzy o sposobie ich czci). Na tej podstawie powinniśmy bowiem np. wnosić, że wśród katolików nie powinni trafiać się np. żadni zwolennicy heavy metalu - a to czysty absurd.
W drugim przypadku, utożsamiającym omawiane systemy ze skrajnym nacjonalizmem, faszyzmem lub wręcz nazizmem, aspekt jest nieco bardziej złożony. Wymienione wyżej postawy społeczno-polityczne dla podbudowania swej ideologii odwołują się bowiem zazwyczaj do różnych sfer dziedzictwa narodowego - w tym także wyznaniowego. Z tego względu różne grupy, organizacje i stowarzyszenia o tego rodzaju charakterze, dla uwiarygodnienia swej działalności, sięgają zarówno (zależnie od charakteru) do katolickiego jak i pogańskiego, rodzimowierczego dziedzictwa w historii kraju. Przy czym nie stanowi żądnej tajemnicy, że pewne dziwne, ekstremalne, radykalne grupy (m.in. o tego rodzaju poglądach), trafić się mogą wśród najróżniejszych grup społecznych (w tym też wyznaniowych)... O ile jednak powszechnie nikt raczej nie stara się oceniać całego katolicyzmu przez pryzmat poglądów i działalności tego rodzaju grup jak np. Młodzież Wszechpolska czy Narodowe Odrodzenie Polski, to już w przypadku neopogaństwa czy rodzimowierstwa nikomu analogicznie nie nastręcza to specjalnie większych problemów.
Szczególną winę w kształtowaniu tego rodzaju fałszywego obrazu odgrywają niestety goniące za sensacją (czyt. tym co się akurat najlepiej sprzeda - nie koniecznie zaś zainteresowane przybliżeniem rzeczywistego wizerunku polskiego rodzimowierstwa) media. Nie zawsze natomiast ci co najgłośniej krzyczą, swoimi często skrajnymi poglądami wzbudzają największe kontrowersje, przez to będący szczególnie eksponowani przez owe media - a więc najbardziej widoczni dla opinii społecznej, stanowią rzeczywisty, reprezentacyjny, wiarygodny obraz większości, a co dopiero całości danego ruchu... Inna sprawa, że informując np. o tego rodzaju grupach, których ideologia w jakimś stopniu bazuje na katolicyzmie, piszą zazwyczaj po prostu o grupach nacjonalistów... Pisząc o analogicznych grupach uwiarygodniających swe sensu stricte polityczne cele odwołaniami np. do rodzimowierstwa, piszą już zazwyczaj o „pogańskich nacjonalistach”, licząc na dodatkowy wymiar sensacji. A przecież polityka i wiara to w gruncie rzeczy dwie różne (choć w pewnych aspektach zapewne mogące wzajemnie się przenikać) sfery życia społecznego. W tym miejscu należy sobie bowiem jasno zaznaczyć, iż rzeczywiste neopogaństwo, a tym bardziej rodzimowierstwo, to systemy wyznaniowe w zdecydowanej większości skupiające się przede wszystkim na wierze (pomimo tego nawet, że pewne nieoficjalnie, bliżej nieokreślone, grupy - czy nawet poszczególne jednostki - starają się wykorzystywać ją do maskowania swoich rzeczywistych, czysto politycznych, celów). Czym innym są bowiem grupy polityczne i ich cele (dla których np. bogowie to jedynie symbole sił natury, a wierzenia ich słowiańskich przodków to wyłącznie element rodzimej kultury), a czymś zupełnie innym związki wyznaniowe (dla których sfera sacrum ma faktyczny wymiar i znaczenie duchowe) - inne bowiem będą priorytety i założenia związku wyznaniowego, a inne partii czy klubu politycznego...[/url]
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Tomasz dnia Śro 18:36, 24 Mar 2010, w całości zmieniany 2 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Wiesław Administrator
Dołączył: 21 Lut 2010 Posty: 389 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Fordon
|
Wysłany: Śro 19:46, 24 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
Tomaszu, po kiego cytujesz mnie, a pod tym artykuł Ratomira?
I ponawiam pytanie, czym jest "Kościół Rodzimowierczy" i co oznacza jego kultywacja?
Cytat: | A co do formy i textu to jest wszystko do zrobienia i przepisania i została jeszcze sprawa „zadrugi” to słowiański termin oznaczający formę wielkiej wspólnoty rodzinnej, na którą składa się grupa ludzi wywodzących się od jednego przodka. Pisząc "Moja zadruga", mam na myśli tych wszystkich, którzy tak jak ja sięgają do słowiańskich wierzeń w poszukiwaniu własnej filozofii życia….. |
Właśnie, wspólnoty rodzinnej. Mam dużą rodzinę i na Pomorzu i na Ukrainie, ale nie wydaje mi się, żebym był z kimkolwiek powiązany więzami rodzinnymi. Więc nie przewartościowujmy pojęć
Cytat: | a zawsze jest świadectwo, że istniejemy. |
Jest też forum, które moim skromnym zdaniem całkowicie wystarczy dla naszych potrzeb...
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Tomasz
Dołączył: 13 Lut 2010 Posty: 29 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
|
Wysłany: Śro 20:14, 24 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
[quote="Wiesław"]Tomaszu, po kiego cytujesz mnie, a pod tym artykuł Ratomira? quote]
Bo może jeszcze nie zrozumiałeś czym jest wiara rodzimowiercza 
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Tomasz dnia Śro 20:17, 24 Mar 2010, w całości zmieniany 2 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Wiesław Administrator
Dołączył: 21 Lut 2010 Posty: 389 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Fordon
|
Wysłany: Śro 20:25, 24 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
Wiem co to "wiara rodzimowiercza", pleonazm.
A faktycznie, po 5-ciu latach własnych poszukiwań, analiz i wielu innych doświadczeniach jak inicjacja szamańska, czy pomoc duszom, które nie mogły z jakichś powodów odejść do Nawii i zarwanych na dyskusjach stricte mitologiczno-teologicznych wieczorach, mam prawo nie mieć bladego pojęcia o rodzimej wierze. 
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Ptasiek Administrator
Dołączył: 02 Lut 2010 Posty: 147 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kraina Oz
|
Wysłany: Śro 23:27, 07 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Wiesław napisał: | To ja jeszcze raz powtórzę pytanie, na które nie dostałem odpowiedzi:
Czym jest "Kościół Rodzimowierczy" i na czym polega jego kultywacja Question
To ja znowu ponawiam pytanie.
Tomaszu! Czym jest Kościół Rodzimowierczy i na czym polega jego kultywacja? |
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|